Panele fotowoltaiczne – co warto na ich temat wiedzieć?

Panele fotowoltaiczne (baterie słoneczne) niekiedy mylone są z kolektorami słonecznymi. Tymczasem działają całkowicie inaczej, inne jest także ich przeznaczenie. Nie mają bowiem na celu podgrzewanie wody, a przekształcanie energii słonecznej w elektryczną.

Specjalne moduły umieszcza się w obudowie chroniącej przed korozją, wilgocią i innymi czynnikami atmosferycznymi. Większe ich zespoły nazywane są panelami. W mniejszych systemach jeden kolektor fotowoltaiczny zawierać może nawet pojedynczy panek. Urządzenia te są trwałe, bezpieczne dla środowiska i łatwe w obsłudze. Można je budować jako niezależne systemy o mocy do kilku megawatów. Niekiedy są zintegrowane z fasadami czy dachami budynków.

W Niemczech panele fotowoltaiczne cieszą się dużą popularnością, gdyż są źródłem taniej i odnawialnej energii elektrycznej. Są ponadto dotowane. W Polsce wiedza  na ten temat jest wciąż niewystarczająca. Wiele osób jest zdania, że nie ma u nas racji bytu z uwagi na niskie nasłonecznienie. Tymczasem okazuje się, że Polska ma pod tym względem lepsze warunki niż wiele niemieckich landów. Według szacunków naukowców po 2050 roku energia słoneczna będzie stanowić podstawowe źródło energii odnawialnej. Ceny paneli fotowoltaicznych maleją, rośnie natomiast ich efektywność.

Zjawisko fotowoltaiczne opiera się na bezpośrednim przetworzeniu światła słonecznego w energię elektryczną. W wyniku naświetlenia fotoogniwa zawierającego krzem powstaje różnica potencjałów, czyli napięcie elektryczne. W pojedynczym ogniwie przekracza ono 0,5 V i jest w stanie wytworzyć 2 W mocy. W celu uzyskania większego napięcia, a tym samym mocy, ogniwa łączy się w sposób szeregowy lub równoległy w moduły fotowoltaiczne. Moc takiego modułu wynosi zazwyczaj 30-120 Wp.

Inwestycja w kolektory fotowoltaiczne wciąż jest dość kosztowna. Okres zwrotu w Polsce to nawet kilkanaście lat. W celu obniżenia kosztów można poszukać paneli słonecznych i regulatorów za granicą, gdzie są w chwili obecnej tańsze. W samych Niemczech 40% z istniejących w chwili obecnej instalacji zainstalowanych jest na niewielkich domach jednorodzinnych. Produkcja energii elektrycznej na własne potrzeby jest dotowana, co przekłada się na jej opłacalność. Podobnie zresztą jest w Danii w przypadku energii wiatrowej. W Polsce stosunkowo niedawno również powstały w końcu warunki formalne umożliwiające odsprzedawanie nadmiaru energii elektrycznej produkowanej przez osoby indywidualne. Wiąże się to jednak z szeregiem formalności i koniecznością instalacji dodatkowego układu pomiarowego obliczającego ilość energii wysyłanej do sieci. Potrzebna jest ponadto odpowiednia zgoda ze strony Urzędu Regulacji Energetyki. Gospodarstwa wytwarzające energię elektryczną samodzielnie muszą także skorzystać z dostawcy energii z krajowego źródła, nie mogą z niego całkowicie zrezygnować. Nadmiar energii można sprzedać, ale nie otrzymuje się w zamian żadnej zniżki na energię pochodzącą ze źródeł konwencjonalnych. W chwili obecnej nie można więc tego uznać za opłacalne.

 

No Comments Yet.

Leave a comment